FB
link
link
link
link
link

Ostatni miesiąc obfitował w towarzyskie, wieczorne wydarzenia. Pokazy mody, prezentacje dla prasy, uroczyste otwarcia. Serwis wp.pl słusznie zauważył, że od początku roku pojawiałam się na większości modowych wydarzeń w mieście, czego dowodem są moje ściankowe zdjęcia:) A pomyśleć, że jeszcze rok temu wzbraniałam się przeciwko nim jak dziki kot! Jednak jak już coś robię, to na 100% – postanowiłam odwiedzać te wydarzenia, gdyż uważam, że to zwyczajnie częsć mojej pracy – nie ma spotkań niepotrzebnych, a oglądanie kolekcji z bliska pozwala mi wyrabiać sobie własne opinie. Przy okazji mam możliwość pokazać bloga szerszej publiczności pojawiając się w popularnych serwisach. Nie uważam więc obecnie ścianek za coś złego, bowiem jest środek, nie cel sam w sobie. Poza tym zwyczajnie cieszę sie, że mam możliwość uczestniczenia we wszystkich modowych imprezach – przecież ja po prostu kocham modę!

Wracajac do tematu posta – stylizacje na tyle wyjść to naprawdę niełatwa sprawa, nie chcę bowiem, by moje outfity powtarzały się. Dlatego jestem tak bardzo szczęśliwa, gdy mogę wdziać outfit, który parę dni wcześniej zachwyca mnie na wybiegu. (Zwłaszcza, gdy wbijam się w  “modelkowy” rozmiar i mało tego – leży idealnie:D) Na dwa wieczorne wyjście wybrałam więc outfit – total look od projektanta Michała Szulca z jego najnowszej, jesienno-zimowej kolekcji “Galene” (o której zresztą więcej pisałam TUTAJ). Outfit uzupełniły jego buty stworzone we współpracy z marką Wojas oraz minimalistyczne rękodzieło od Kasi Wójcik, która nota bene, właśnie otworzyła swój pop-up store przy ulicy Siennej 43a w Warszawie – gratuluję Kasiu!

Ponieważ kolekcja Szulca to zdecydowanie ciuchy dedykowane zimniejszym dniom musiałam wyszukać jak najlżejszą opcję – wybrałam asymetryczną kamizelę z kolekcji, którą projektant zaadaptował na sukienkę. Czy nie wyglądało to super? Do outfitu wybrałam lekki makijaż, polegający jedynie na nałożeniu matowego cienia nude oraz rozświetlacza i odrobiny bronzera na policzki. Tego wieczora, na kilku różnych imprezach (!) czułam się super; i na każdej z nich mój look był bardzo odpowiedni – okazał sie być uniwersalny i bardzo zwracał uwagę innych! O to chodzi, czyż nie?:)

A Wam jak sie podoba? Czy na większe wyjścia bierzecie pod uwagę wybór outfitu od polskich projektantów?

1 (4)a

1 (5)

1 (3)a

 


Inspiration
FB link link link link
Ta witryna używa plików cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.